• Wpisów:126
  • Średnio co: 24 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 15:53
  • Licznik odwiedzin:18 815 / 3152 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Smutno mi bez pingera, założyłabym blogaska, ale jeszcze mniej ludzi by to czytało niż pingera. Czyli pewnie tak -8.
 

 
Pinger się poddał i nastąpiła śmierć mózgu, przestał mi pokazywać powiadomienia o nowych postach znajomych i obserwowanych. Dopiero dzisiaj się zorientowałam.

Z bardziej optymistycznych rzeczy:
Owcza Mateczka: Zrobię Ci drinka!
Owca: O, dzięki. Ale nie za mocnego, ok?
Owcza Mateczka: *nalewa pół szklanki wódki i dodaje coli* Proszę, jest słaby!

My family is so hardcore.
 

 
Wracając dzisiaj do domu, mimo towarzyszącego mi absolutnie morderczego kaca, ustąpiłam starszej pani miejsca w tramwaju. I need a fucking medal.
 

 
Gdy ma się Miłość, każdy dzień jest wyjątkowy... ale niektóre dni są najwyjątkowsze.

Zapraszamy Cię, drogi Gościu na nasz Ślub i Wesele, które odbędą się dnia dwunastego czerwca 2012 roku. Ceremonia Zaślubin będzie mieć miejsce w Kościele pod wyzwaniem Matki Boskiej Bolesnej w Warszawie, a Wesele w restauracji Papilotka.


Liczymy na Twoją Radosną Obecność i w żartobliwy, niezobowiązujący sposób sugerujemy Ci, by Prezent miał postać Pieniążków.


- Nie, to nie może tak wyglądać- westchnęła ciężko Panna Młoda, wodząc zmartwionymi oczami po wstępnym projekcie zaproszenia. Były to oczy mądre, napełnione wiedzą licznych ślubnych portali internetowych. - Popatrz tylko.

Pan Młody łypnął szybko zza gazety na projekt. Jaskrawy prostokącik pokryty pełnym zawijasów drukiem i jakimiś neonowymi szlaczkami, które według jego ukochanej były “realizacją motywu etnicznego”. Wszystko wyglądało dokładnie tak, jak chciała gdy składała zamówienie, ale to nic nie znaczyło. Podniósł na nią pytający wzrok. - O co chodzi, kochanie?

- Nie widzisz? Nasze kolory przewodnie to limonkowy, malinowy i cytrynowy, zgodnie z motywem “owoce”, a do tego turkusowy i fiołkowy. To wszystko są kolory, które kojarzą się z radością, energią, bajką, optymizmem, spełnianiem marzeń na amerykańskiej plaży, bo tak się ma kojarzyć też nasze wesele, prawda?

- Tak, kochanie - przytaknął Pan Młody, który pierwszy raz słyszał o tych kolorach przewodnich, ale nie martwił się specjalnie, bo wiedział, że za tydzień i tak się zmienią.

- To jak uważasz, jak pasuje do tego MATKA BOSKA BOLESNA?! - jęknęła przeciągle Panna Młoda ze łzami w oczach. - To niszczy całą koncepcję! Nie wiem, jak mogliśmy to przeoczyć... Musimy zmienić kościół.

Pan Młody strapił się nieco. Zaczynał się obawiać, że jeszcze parę takich zmian i sam nie trafi na swój ślub.

- Kochanie, nie wiem czy znajdziesz drugi kościół, w którym ksiądz pozwoli nam wjechać na mszę na kucyku szetlandzkim.

- Fakt. Chyba trzeba będzie... zmienić koncepcję - Panna Młoda przygryzła wargę, a na jej twarzy pojawił się wyraz determinacji - To może gokarty?

Za oknem, na niebie w odcieniu krawata głównego drużby, pojawiał się już powoli księżyc. Zapowiadała się długa noc, wypełniona bólem tworzenia i tablicami inspiracji.
 

 
Nie do końca jeszcze umiem chodzić w moich nowych butach na obcasach, za to doskonale opanowałam schodzenie po schodach ze wzrokiem mówiącym "TO MOJA BARIERKA I PUSZCZĘ JĄ PO MOIM TRUPIE. ZEJDŹ MI Z DROGI."
Te dwie rzeczy są powiązane.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ten moment kiedy mam pisać dziennik na fakultet z twórczego pisania i zdaję sobie sprawę jaka jestem nudna i mało kreatywna i że nikt nie będzie chciał tego słuchać.

Powinnam była zostać księgową czy coś.
 

 
Roger Ebert nie żyje.
Fuuck. Jak dla mnie to trochę jak koniec jakieś epoki.
Nie wiem co napisać za bardzo, więc wrzucę tylko klasyczny moment z jednej z jego recenzji:

"In an open letter to Goldstein, Schneider wrote: "Well, Mr. Goldstein, I decided to do some research to find out what awards you have won. I went online and found that you have won nothing. Absolutely nothing. No journalistic awards of any kind ... Maybe you didn't win a Pulitzer Prize because they haven't invented a category for Best Third-Rate, Unfunny Pompous Reporter Who's Never Been Acknowledged by His Peers.
(...)
As chance would have it, I have won the Pulitzer Prize, and so I am qualified. Speaking in my official capacity as a Pulitzer Prize winner, Mr. Schneider, your movie sucks. "
 

 
Ciemno i ponuro na pingerze. Kiedyś tylu ludzi tu pisało, a dzisiaj nie mam nawet kogo obserwować za bardzo. Smuteczek.
  • awatar Furiaa: No to nie wiem, może w akcie desperacji wyjdę na dwór. O.o
  • awatar mrohny: Nie tweetujcie, to słabe :x ja już miałem parę razy się wynosić a dalej tu tkwię. Brak alternatyw.
  • awatar Owca w wielkim mieście: @Furiaa: Na twitterze to już w ogóle nikogo nie znam, więc nie wiem czy ryzykować...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dzisiaj wreszcie skończyłam "The blind assassin" Margaret Atwood i boże, nie mogę przestać ryczeć. To taka piękna książka. Potwornie smutna i ciężka, ale tak piękna.
Czemu większość dobrej literatury jest dołująca?
 

 
Zostawiam sobie komcia pod wpisem "Czytam prawicową publicystykę dla beki", zaglądam tam dwie godziny później, a tam ponad czterdzieści lajków. Droga do internetowego celebrytyzmu stoi przede mną otworem!
  • awatar mrohny: @ktosza: <3
  • awatar Owca w wielkim mieście: Nie jestem aż taka próżna...a może jestem :D Komć jest do tego idiotycznego zdjęcia: http://goo.gl/bQODT "Wiadomo, ludzie którzy zginęli w Hiroshimie zdążyli sobie jeszcze w momencie wybuchu bomby pomyśleć "ale mamy szczęście, że nie rządzi nami lewica"."
  • awatar mrohny: LINK :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ten niezręczny moment kiedy człowiek się orientuje, że od dwudziestu pięciu minut nie ma już papieża.
 

 
Walczę z pokusą wpisania w CV "zainteresowania: dinozaury".
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Zdecydowałam, że zapoznam się trochę z japońską literaturą.
Prawie na samym początku pierwszej książki, którą dorwałam, bohaterka tłumaczy mi co to jest bigos.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Miło jest wrócić do domu na wakacje.

- Mamo, dlaczego nad lustrem wiszą świąteczne dekoracje?
- A nie wiem, ale jest już lipiec, nie opłaca się ich ściągać.
 

 
Ja wiem, że nikomu się nie chce oglądać youtubowych filmików w cudzych wpisach, ale ta reklama mnie zachwyca Japonio, nigdy nie przestawaj być... specyficzna.

edit: A w ogóle to za 20 minut przestanę być nastolatką. To trochę straszne.
 

 
Kiedy ktoś pośród "drobnych przyjemności" wymienia "chwilę, gdy samolot przebija się przez warstwę chmur" zaczynam się zastanawiać, czy to on jest oderwany od rzeczywistości, czy ja skrajnie biedna.
  • awatar LaFemmeJuriste: skrajnie oderwany. Podoba mi się taka drobna przyjemność. Chyba nie mam drobnych przyjemności w życiu :/
  • awatar Furiaa: Welcome to the ghetto. ;) Jeśli dobrze to w ogóle napisałam.
  • awatar the_dzidka: Nienawidzę przebijania się przez warstwę chmur, bo wtedy samolot dygocze. Też mi przyjemność, phi.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Co można robić zamiast uczenia się do sesji?
Oglądać urocze szczeniaczki!
http://www.ustream.tv/sfshiba
W momencie gdy to piszę, ten najgrubszy bawi się krówką :3
  • awatar Owca w wielkim mieście: @Furiaa: One śpią, ale co jakiś czas któryś się budzi i zaczyna rozrabiać, zazwyczaj ten z zieloną obrożą :D
  • awatar Furiaa: O nie, śpią :D Ja tak kiedyś podglądałam kotki.
  • awatar Gość: http://shinybox.pl/?ref=ed9bcb7 co można robić , np się zarejestrować :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Mój tata trolluje dzisiaj katolików.
Podszedł do jakichś ludzi wieszających flagę Watykanu przed domem i powiedział "Ale przecież Watykan nie bierze udziału w mistrzostwach Europy".
 

 
Dzisiaj jest komunia mojej kuzynki. Chwała bogu, jestem w zupełnie innym mieście, bo chyba bym nie wytrzymała. Ksiądz uznał, że kazanie będzie o zmuszaniu nieletnich do prostytucji i rzucał tekstami w stylu "patrzcie dzieci na ołtarz, bo Jezus będzie za was umierał".

To jest chore.
  • awatar Furiaa: Ja usłyszałam raz: I dlatego Jezus nigdy się nie uśmiechał. ;)
  • awatar BadCatInHat: To jeszcze nic, u nas proboszcz na kazaniu ciągle opowiada łzawe historyjki w których on kogoś nawrócił, a akcja najczęściej dzieje się w szpitalu. I ten ktoś nawrócony najczęściej umiera, by było smutno (i by nie można było dojść kto to był, bo by najprawdopodobniejsze zmyślenie historyjki nie wyszło na jaw). Ostatni przebój doprowadzający babcie do płaczu: leżał w szpitalu z narkomanem i alkoholikiem, którzy wpierw nie poznali że jest księdzem. Jak się dowiedzieli to był dystans, ale później się ze sobą zaprzyjaźnili, sprowadził ich na słuszną drogę, sprawił, że żona jednego z nich wróciła. I 3/4 kościoła beczy, bo ta ostatnia scena taka wzruszająca -_-"
  • awatar Kushami: @mrohny: Nie takie darmowe. Jeśli żyjesz w Polsce, to ich sponsorujesz podatkami...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 


Swoją drogą, dzisiaj jest sto czterdziesta druga rocznica urodzin Lenina.
 

 
Z kategorii "zboczenia filologiczne". Rozwiązanie w pierwszym komentarzu pod wpisem
 

 
http://deser.pl/deser/1,111858,11289069,Najgorsza_akcja_PR_roku__Bardzo_podejrzani_fani__Kac.html
Polski showbiznes, panie i panowie. To jest tak żenujące, że aż przez chwilę prawie rozważałam teorię, że to konkurencja ich podkopuje. Tragedia.
Zapraszam do zajrzenia na filmweb - dyskusje są niezwykle rozrywkowe.

Ktoś może "Kac Wawa" oglądał?
  • awatar BadCatInHat: *podnosi rączkę* Ja widziałam. Koleżanki wyciągnęły -_-" wstrząsające przeżycie.
  • awatar Furiaa: Są złe Filmy (Ludzie krety, Blackula) i są złe filmy. ;)
  • awatar Owca w wielkim mieście: @the_dzidka: nie słyszałam, co to? :D @Furiaa: No, ale niektórzy się lubują w oglądaniu złych filmów :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jedzeniowy. Głodna się zrobiłam od niego ;<

nigdy w życiu nie zjem:
1. Klopsów. Paskudztwo i wyglądają, jakby ktoś już je jadł.
2. Wątróbki. To takie gorzkie...
3. Flaczków. Nigdy nie próbowałam, ale sam zapach mnie odrzuca.
4. Rosołu! Nigdy nie zrozumiem, czemu ta zupa jest tak popularna.
5. Konserw wszelakich. W wojsku albo podczas zombie apokalipsy bym z głodu padła, ale co ja poradzę, odrzucają mnie i już.

ulubione jedzenie:
1.Kotlety schabowe, w szczególności te autorstwa mojego dziadka Najlepiej z jajkiem na wierzchu, mniam.
2. Makaron. W prawie każdej postaci. Zapiekanki z makaronem, spaghetti, cannelloni, łazanki, co tam jeszcze macie.
3. Cheeseburgery i w ogóle większość fastfoodowego jedzenia, im bardziej niezdrowe, tym lepsze
4. Ser żółty. Nadaje się prawie do wszystkiego, z możliwym wyjątkiem owoców i jest pyszny.
5. Żurek z kiełbasą i jajkiem. Najlepsza zupa na świecie. Tuż za nią na podium znajduje się serowa.
  • awatar Furiaa: @ktosza: To jest mój stary numer, stosuję go na mężu. ;)
  • awatar Owca w wielkim mieście: @Furiaa: Ej, nie powiedziałam tego i nawet tak nie pomyślałam :D Teraz wiem, jak się muszą czuć mężczyźni :D
  • awatar Furiaa: @ktosza: Ty paskudo, czyli, ze jestem stara i gruba! Foch foch foch! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
"Na spotkanie z premierem nie wybrali się jednak wszyscy internauci."

You don't say.
  • awatar LaFemmeJuriste: no to jakby brak szacunku dla władz, nieprawidłowa reprezentacja zapewne, nieważność negocjacji... eh :D
  • awatar kura z biura: Negocjacje nieważne, nie spytali mnie o zdanie! Foch!
  • awatar mrohny: I mnie tam nie było!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Dwie moje znajome na facebooku zupełnie na serio udostępniły na swoim wallu obrazek "Petycja o wyrok dożywocia dla mamy Magdy". Tak, kurde, tego by jeszcze brakowało, by sąd wydawał wyrok na podstawie tego, jaką karę szara masa Przeciętnego Telewidza uważa za odpowiednią. Ciekawe, czy one myślą, że jak będzie ileś petycji, to faktycznie sąd będzie musiał tak zrobić. Dobrze, że nie domagają się kary śmierci przynajmniej...
  • awatar LaFemmeJuriste: Dziwne, że się kary śmierci nie domagali... I owszem, są ludzie, którym się wydaje, że takie petycje wpłyną na wyrok sądu. Ba, oni nawet uważają, że powinny! Ale problem świadomości prawnej Narodu jest materiałem na groteskę, a nie darcie szat ;)
  • awatar Furiaa: Ktoszu, to było do przewidzenia, ale zdecydowanie bardziej boli głupota koleżanek niż anonimowej gawiedzi (żeby nie powiedzieć inaczej).
  • awatar SUPERHEROINA: aż nie wiem co powiedzieć, ludzka głupota czasami tak mnie zadziwia :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Za wikipedią:

Przykładowo Kurt Gödel, powołując się na to twierdzenie, dowodził, że jest papieżem w sposób następujący: "przyjmując, że 2+2=5, zachodzi 1=2(*), a ponieważ ja i papież jesteśmy dwiema różnymi osobami, więc(*) ja i papież jesteśmy jedną i tą samą osobą".

Kocham logikę. To znaczy, będę ją kochała jak ją zaliczę. Na razie tylko ją podziwiam.
  • awatar mrohny: @ktosza: Jeden kij, sprzedał czy nie. Ale miał!
  • awatar SUPERHEROINA: a to ci psikus
  • awatar Owca w wielkim mieście: @mrohny: Z tego, co pamiętam, Paweł VI sprzedał papieską tiarę i od tamtego czasu nikt jej nie nosi, ale może się mylę :P W sumie zapewne się mylę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Złapałam się na tym, że śpiewam do frytek "mamusia was zeżre, bo jesteście smaczne".

Nie jest najlepiej z moją kondycją psychiczną ostatnimi czasy.
 

 
Jak jeszcze raz będę musiała przepisać moją kawaii desu* pracę z japońskiego, to umrę i zwariuję, w dokładnie tej kolejności.

*błąd celowy, żeby nie było.
 

 
Polska odpowiedź na film "Ludzka stonoga":

"Ludzka konserwa", historia obłąkanego maszynisty, który chce sprawdzić, ile ludzi może jechać naraz jednym tramwajem.

Już teraz do obejrzenia na przystankach tramwajowych w całej Polsce.
  • awatar muu.: ;) http://www.youtube.com/watch?v=i4R3GuCvljM
  • awatar Furiaa: I nagle wchodzi Pan Żul!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kiepska ze mnie studentka, za każdym razem jak opuszczam zajęcia mam straszne wyrzuty sumienia.
  • awatar Furiaa: @le-vo: Super, czekamy na pozytywny rozwój sytuacji!
  • awatar levo: @ktosza: pochwalę się jak wszystko będzie bardziej pewne. :D
  • awatar Owca w wielkim mieście: @Mały Bzyk: kocham mój kierunek, a japoński to już w ogóle, ale czasami człowiekowi (przynajmniej mnie :P) to się już TAK NIE CHCE :P @le-vo: Och. Ciekawostka. A pochwalisz się, na co zmieniasz i gdzie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›